Zielona herbata matcha, czyli jak kupować, aby nie żałować

2016-01-17
Ta ciekawa i intrygująca jednocześnie herbata produkowana jest z najlepszych herbat zielonych, zmielonych do postaci charakterystycznego pudru. Jej pochodzenie wywodzi się z Japonii. Odkąd popularność tej herbaty wzrosła, wytwarza się ją również w Chinach, co ma swoje konsekwencje.
Latem tego roku na kilku popularnych portalach internetowych pojawiły się wpisy reklamujące właśnie herbatę matcha. Mogliśmy dowiedzieć się, jak to świetna herbata, ile zawiera mikroelementów, że odmładza, że jest taka super i egzotyczna.
To oczywiście w większej części pokrywa się z rzeczywistością. Jednak tylko w przypadku prawdziwej herbaty matcha, która została wyprodukowana z myślą o ceremonii herbacianej, czyli krótko mówiąc, do picia.
"Uczciwym" sprzedawcom na wiadomym portalu aukcyjnym nie trzeba było wiele, aby skorzystać z okazji. Tam, gdzie w sprzedaży najważniejsza jest rywalizacja, głównym kryterium oferowanego produktu jest jego niska cena. Nie mogło być inaczej i tym razem. Portal aukcyjny (jedynie słuszny!) zalała masa taniego towaru, chlubnie nazywanego matcha. Klienci, znęceni super atrakcyjnymi cenami kupowali okazyjnie!
Bo jak nie skorzystać, kiedy w sklepach internetowych (np. w Herbatkowie) cena 30 gram to skandaliczne 99 zł, a na aukcji można było dostać towar po kilkadziesiąt złotych za 1 kilogram!
W konsekwencji takich akcji, wielu klientów było rozczarowanych: dlaczego herbata się nie pieni, jakiś ma dziwny smak, brak jej aromatu itp.
Okazuje się, że z uczciwością wielu sprzedawców jest jeszcze na bakier. Tani towar oferowany na aukcjach i części sklepów internetowych była to niskiej jakości herbata typu matach produkowana przez chińskich wytwórców. Taki produkt nadaje się co najwyżej do wypieków, ale nie do picia. Nie mówię, że Chińczycy robią tylko tandetę. Oczywiście tak nie jest, o czym świadczy fakt, że wiele najlepszych herbat świata produkowanych jest właśnie w Chinach. Jeśli jednak firma z Polski chce kupić w Azji produkt jak najtańszy, aby potem sprzedać go drogo, to otrzymuje towar jakościowo adekwatny do tego, ile za niego jest w stanie zapłacić.
Efektem tego było to, że wielu klientów kupiło kota w worku, spodziewając się rewelacji za niskie pieniądze. Niestety, tak się nie stało, co przykre jest również dla nas oraz wielu innych osób, propagujących kulturę picia herbaty innej, niż ta dostępna w marketach.
Kupując herbaty warto kierować się nie tylko ceną, ale też opiniami o sklepie oraz o konkretnym produkcie (przydatny w tym bywa system komentarzy produktowych), nie bójmy się też zadawać rzeczowych pytań sprzedawcy, wszak jego obowiązkiem jest poinformować nas o wszystkim najdokładniej, jak tylko się da.
Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2016
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel