7 mniej znanych ciekawostek o yerba mate

Yerba mate ma więcej ciekawostek, niż mogłoby się wydawać
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste: susz trafia do matero, wkładamy bombillę i zalewamy wodą. Gdy jednak zaczniemy czytać opakowania i porównywać różne marki, szybko pojawiają się określenia takie jak con palo, sin palo, polvo, sin humo czy tereré.
Za każdym z nich kryje się coś konkretnego. I właśnie te drobne różnice sprawiają, że dwie yerba mate mogą smakować zupełnie inaczej, mimo że obie powstają z ostrokrzewu paragwajskiego.
Oto 7 ciekawostek, które pomagają lepiej zrozumieć świat yerba mate.
1. Yerba mate nie jest herbatą w sensie botanicznym
Choć często mówimy o niej potocznie jak o herbacie, yerba mate nie powstaje z krzewu herbacianego Camellia sinensis.
Surowcem jest ostrokrzew paragwajski – Ilex paraguariensis, roślina naturalnie występująca w Ameryce Południowej, szczególnie na terenach Argentyny, Paragwaju i południowej Brazylii.
Dlatego yerba mate ma własną tradycję produkcji, własne nazewnictwo i zupełnie inny sposób przygotowania niż klasyczna herbata.
2. Patyczki w yerba mate nie są wadą
Na wielu opakowaniach można znaleźć określenie con palo. Oznacza ono, że w suszu oprócz fragmentów liści znajdują się również kawałki łodyżek.
To nie jest oznaka gorszej jakości. W klasycznym argentyńskim stylu obecność patyczków jest czymś zupełnie normalnym.
Yerba typu sin palo lub despalada zawiera ich bardzo mało albo nie zawiera ich praktycznie wcale. Taki susz ma zwykle bardziej liściasty i często intensywniejszy charakter.
Dobrym przykładem klasycznego stylu con palo jest Taragui Con Palo, w której liście i fragmenty łodyżek tworzą tradycyjną argentyńską strukturę suszu.
3. Pył w suszu też ma znaczenie
Polvo, czyli drobny pył obecny w części yerba mate, bywa czasem błędnie traktowany jako coś niepożądanego.
Tymczasem jego obecność jest charakterystyczna dla wielu tradycyjnych stylów. Drobne cząstki wpływają na szybkość ekstrakcji i mogą sprawić, że napar staje się bardziej intensywny.
Z kolei yerby o niskiej zawartości pyłu są zwykle łatwiejsze w piciu dla osób początkujących i mniej wymagające pod względem bombilli.
Nie ma więc prostej zasady, że „mniej pyłu = lepsza yerba”. To przede wszystkim kwestia stylu.
4. Dymny smak nie występuje w każdej yerba mate
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech niektórych yerb jest aromat dymu, ogniska czy palonego drewna.
Może on wynikać ze sposobu suszenia liści. W tradycyjnych metodach surowiec może mieć kontakt z dymem, co wpływa na gotowy profil naparu.
Istnieją jednak również yerby określane jako sin humo, czyli suszone bez kontaktu z dymem. W takich produktach profil jest zwykle bardziej roślinny i czysty.
Przykładem jest Kraus Organica Con Palo, której producent stosuje suszenie gorącym powietrzem bez bezpośredniego kontaktu suszu z dymem.
5. Jedną porcję yerba mate zalewa się wiele razy
To jedna z największych różnic między yerba mate a typową herbatą przygotowywaną w kubku.
Do matero wsypuje się stosunkowo dużo suszu, ale nie zalewa go jednorazowo dużą ilością wody. Zamiast tego dolewa się kolejne niewielkie porcje.
Ta sama porcja może być zalewana wiele razy, aż napar wyraźnie straci smak. W świecie yerba mate mówi się wtedy, że susz jest lavado, czyli „wypłukany”.
Dzięki temu smak nie jest identyczny przy każdym zalaniu – kolejne porcje mogą różnić się intensywnością i charakterem.
6. Tereré to yerba mate na zimno
Yerba mate wcale nie musi być przygotowywana na ciepło.
Tereré to sposób picia yerba mate z zimną wodą, a czasem również z dodatkiem lodu, cytrusów czy świeżych ziół. Jest szczególnie popularne w Paragwaju.
To nie jest po prostu „zimna yerba”. Tereré ma własną tradycję i sposób przygotowania, a wiele produktów bardzo dobrze sprawdza się właśnie w tej formie.
Naturalne yerby o lżejszym profilu, jak np. Fede Rico Organic, można przygotować zarówno na ciepło, jak i na zimno.
7. „Górka” z suszu ma swoje zadanie
Podczas tradycyjnego przygotowania yerba mate często formuje się susz pod kątem, tworząc po jednej stronie naczynka charakterystyczną górkę.
Nie chodzi tylko o wygląd. Dzięki temu woda trafia głównie w jedno miejsce, a część suszu pozostaje przez pewien czas sucha.
Pozwala to stopniowo wykorzystywać całą porcję i dłużej utrzymać smak kolejnych zalań.
To także jeden z powodów, dla których nie warto mieszać yerba mate bombillą po jej ułożeniu – łatwo wtedy zniszczyć strukturę suszu i zapchać filtr.
Yerba mate ma własny język
Con palo, sin palo, polvo, lavado, tereré czy sin humo to tylko część określeń, które można spotkać na opakowaniach i w opisach produktów.
Jeśli chcesz poznać ich więcej, zajrzyj do naszego słowniczka yerba mate od A do Z, gdzie zebraliśmy najważniejsze terminy w jednym miejscu.
Im lepiej rozumiemy te oznaczenia, tym łatwiej wybrać yerba mate dopasowaną do własnego gustu – łagodniejszą, bardziej liściastą, dymną, bezdymną albo przeznaczoną do tereré.






